Uroczystości ku czci patrona białostockiej Katedry – św. Mikołaja Cudotwórcy.

W dniach 21 – 22 maja w białostockiej Katedrze św. Mikołaja Cudotwórcy miały miejsce uroczystości poświęcone jej patronowi św. Mikołajowi Cudotwórcy Arcybiskupowi Miry Licejskiej.

Boską Liturgię odprawił JE Najprzewielebniejszy Jakub Arcybiskup Białostocki i Gdański w asyście JE Najprzewielebniejszego Andrzeja Biskupa Supraskiego. Dzień wcześniej wieczorem sprawowane było świąteczne nabożeństwo Całonocnego czuwania. W nabożeństwie uczestniczyli także duchowni z dekanatu białostockiego na czele z dziekanem ks. mitratem Jerzym Boreczko.

Na zakończenie świątecznych nabożeństw Arcybiskup Jakub powiedział m.in., że w chrześcijańskiej tradycji obchodzimy uroczyście pamięć świętych, w dniu kiedy dany święty odszedł z tego życia. Bo, jak podkreślił Hierarcha, śmierć jest narodzeniem do życia wiecznego. Jednakże 22 maja świętujemy nie dzień kiedyś św. Mikołaja odszedł do wieczności, ale innego ważne wydarzeniem związane z tym wielkim świętym. I jak zauważył Arcybiskup, wcale nie jest to dzień jego urodzin. Wydarzenie to miało miejsce kilkaset lat po śmierci sw. Mikołaja, kiedy to relikwie tego świętego przeniesione zostały z Miry Licejskiej w ówczesnym Cesarstwie Wschodnio – Rzymskim dziś zachodniej Turcji do miasteczka Bari w dzisiejszych Włoszech. Relikwie zostały wykradzione, bowiem ich ówcześni strażnicy nie zezwolili na ich przeniesienie w inne miejsce. Jednakże dzięki temu ze trafiły do Bari, ocalały i nadal ściągają dziesiątki wiernych z całego świata.  

Arcybiskup Jakub zaznaczy, że dziś świętujemy wspólnie z mieszkańcami Bari, widząc w tym wydarzeniu działanie Bożej Opatrzności. Gdyby relikwie św. Mikołaja zostały w Mirze, podzieliły by los innych relikwii świętych z tamtych czasów – najprawdopodobniej zostały by spalone i unicestwione. Dzięki temu, że relikwie św. Mikołaja po dzień dzisiejszy istnieją i może się nim pokłonić, św. Mikołaj jest dla nas prawdziwym i bliskim świętym. Jest naszym wiernym orędownikiem przed tronem Boga.

protodiakon Wiaczesław Perek

fotoreportaż Jarosława Charkiewicza i Aleksandra Perek